W dniach 14-15 października odbył się w Belgradzie zjazd organizacji lokatorskich z całej Europy, na który zaprosiła nas serbska grupa walcząca z eksmisjami – Združena akcija Krov nad glavom. Dwudniowe warsztaty organizowane w ramach koalicji European Action Coalition for the Right to Housing and to the City zgromadziły osoby należące do organizacji lokatorskich i planujące założyć takie organizacje z Hiszpanii, Katalonii, Anglii, Rumunii, Niemiec, Irlandii, Czech, Francji, Grecji, Polski i Serbii.
Podczas warsztatów rozmawialiśmy o tym jak założyć grupę lokatorską, w jaki sposób organizacje rekrutują i nawiązują kontakty, jak angażują nowe osoby w swoje działania i na jakich sprawach się skupiają. Była mowa również o podtrzymywaniu motywacji, dbaniu o dobrostan psychiczny osób działających w stowarzyszeniach, procesach decyzyjnych grup i o pozyskiwaniu finansowania.
Jak można się domyślić, organizacje z różnych stron bardzo się od siebie różnią. Te największe, zrzeszające po kilka tysięcy członków i członkiń, często prowadzą bezpośrednie akcje rekrutacyjne, chodząc od drzwi do drzwi po dzielnicach zagrożonych lokatorsko. Organizacje takie utrzymują się głównie ze składek członkowskich, pozwalających im na uzyskanie pomocy prawnej i prowadzenie kampanii informacyjnych na skalę wzbudzającą zainteresowanie nawet w ogólnokrajowych mediach.
Wiele grup, bez względu na wielkość, organizuje regularne spotkania otwarte, zwykle połączone z wykładami na aktualne tematy związane z sytuacją mieszkaniową, a w niektórych przypadkach z imprezami rozrywkowymi. Często spotkania takie mają bardzo sprecyzowany przebieg i możliwe jest zapisanie się do lokalnego stowarzyszenia bezpośrednio podczas wydarzenia.
Dzięki większej ilości członków, organizacje lokatorskie zwiększają swoje możliwości. Dużą grupą można prowadzić kilka akcji i kampanii jednocześnie, a także działać bardziej proaktywnie na rzecz zmian w prawie. Większe związki lokatorów te nie tylko reagują na bieżąco na sytuacje kryzysowe, a zwykle wiedzą o problemach szybciej i są w stanie wcześniej się do nich przygotować.

Zadziwiająco (z polskiej perspektywy) dużo grup z zachodu Europy pomaga tylko swoim członkom – są bardziej związkami osób dotkniętych przez wspólne problemy, niż zewnętrznymi grupami aktywistów skorych do pomocy. Podejście to wymaga od nich czasami szukania alternatywnych sposobów na opłacanie składek członkowskich (np. współpracę z organizacjami zrzeszającymi imigrantów, by te regulowały składki członkowskie w imieniu najuboższych).
Osoby z takich związków podkreślały, że składki dają ich organizacjom niezależność od polityków i fundacji, a opłacanie ich daje każdej osobie członkowskiej poczucie, że są jakby „akcjonariuszami” organizacji, zwiększają poczucie współodpowiedzialności i motywację do zabierania głosu.
Dzięki serbskim organizatorom mieliśmy także szansę porównać doświadczenia walki o prawo do mieszkania na zachodzie Europy i w krajach postsocjalistycznych. I chociaż prawo lokatorskie w Polsce różni się od tego w Serbii, Rumunii i Czechach, znaleźliśmy również sporo podobieństw pomiędzy naszymi grupami. Są one zwykle nieco młodsze i mniejsze od zachodnich związków lokatorów. Zmagamy się też z innymi wyzwaniami i działamy w innych modelach, wynikających po części z innych niż w krajach zachodnich uwarunkowań społecznych.
Wszystkich zebranych zainteresowała i poruszyła historia Jolanty Brzeskiej, zamordowanej działaczki lokatorskiej z Warszawy, o której opowiedziała przedstawicielka Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów.
Długą dyskusję prowadziliśmy także o pozornej luce w historii walk społecznych w krajach postsocjalistycznych w latach 90. i 2000. Lata te w naszych krajach były w rzeczywistości pełne ludowych sprzeciwów, obywatelskich wystąpień i strajków, lecz pamięć o nich jest wymazywana z historii przez głównonurtowe media, niebrana na poważnie przez lokalne partie lewicowe i niebadana przez akademików.

Drugiego dnia zjazdu mieliśmy okazję zwiedzić dzielnicę Cerak Vinogradi, zbudowaną w latach 80. przez najlepszych jugosłowiańskich architektów, którzy prześcigali się w wymyślaniu nowatorskich rozwiązań, by spełnić wszystkie potrzeby mieszkańców.
Dzielnica miała być całkowicie samowystarczalna, z własnym szpitalem, sklepami i miejscami spotkań dla sąsiadów umieszczonymi na parterach budynków i w pasach zieleni pomiędzy budynkami. Była także zamknięta dla samochodów, które miały być zostawiane na parkingach okalających budynki od zewnątrz, by zapewnić bezpieczeństwo pieszych i bawiących się dzieci.
Dzielnica została oficjalnie uznana przez państwo serbskie zabytkiem kultury, jednak nie przeszkadza to w notorycznym zaniedbywaniu jej przez władze miasta, które szukają oszczędności kosztem mieszkańców i historii. Dziś domy sąsiedzkie straszą wybitymi oknami, dzikie parkingi rozjeżdżają zieleń, a nieodpowiednio ocieplone i ciasne dobudówki wystają tu i ówdzie z perfekcyjnie zaplanowanych i prawnie chronionych brył oryginalnych budynków.

W poniedziałek o 7:00 rano, ci z uczestników zjazdu, którzy jeszcze nie udali się w podróż powrotną, wzięli udział w blokadzie eksmisji zwołanej przez organizatorów. W Serbii komornicy mogą sami zdecydować, jaką własność dłużnika chcą spieniężyć na pokrycie jego długów. Tym razem komorniczka zdecydowała wyrzucić na ulicę 80-latka z mieszkania w Belgradzie, choć na pokrycie długów powinno starczyć upłynnienie warsztatu, który został mężczyźnie po nieudanej próbie utrzymania własnego przedsiębiorstwa.
Blokada eksmisji zakończyła się sukcesem i można było w satysfakcją wykrzyczeć – NIKO BEZ DOMA! Aktywiści z Krov nad glavom walczą o zmianę prawa na takie, które ograniczy uprawnienia komorników i będzie bronić dłużnika przed bezdomnością.
Jesteśmy wdzięczni organizatorom zjazdu za zaproszenie i możliwość wymiany doświadczeń. Jesteśmy przekonani, że dużo z tego, co dowiedzieliśmy się o działaniu związków i grup lokatorskich w innych krajach i kontekstach przyczyni się do rozwoju naszej organizacji. Obiecujemy wykorzystać tę nowo zdobytą wiedzę w skutecznej walce o prawo do mieszkania tutaj – w Trójmieście i na Pomorzu.
Zapraszamy do kontaktu wszystkich pragnących aktywnie uczestniczyć w tej walce.
Komentarze
Nie ma żadnych komentarzy do tego artykułu.
Dodaj komentarz