Działaczka opozycji z Białorusi uciekła do Polski przed więzieniem reżimu Łukaszenki. Przebywając legalnie w Polsce, wynajęła mieszkanie.
26 lutego do jej mieszkania wtargnął właściciel w towarzystwie 3 innych osób. Zastraszając dziewczynę, zażądali eksmisji w trybie natychmiastowym. Mężczyźni dopuścili się przemocy względem kolegi pokrzywdzonej, który zjawił się na miejscu.
Przerażona dziewczyna podpisała wypowiedzenie umowy, którego nie rozumiała. Nie dostała zwrotu kaucji (1600 złotych). Na pomoc przyszła koleżanka pokrzywdzonej z Polski.
Zadzwoniła po policję w reakcji, na co właściciel próbował przemocą wymusić jej wyjście z mieszkania. Policja nie zareagowała na to, że wypowiedzenie umowy w trybie natychmiastowym w takim przypadku jest niezgodne z prawem oraz że dopuszczono się aktów przemocy.
Lokatorka na skutek zaistniałej sytuacji dostała ataku padaczki, utrudniano udzielenie jej pomocy oraz wyśmiewano (właściciel, jego ludzie oraz policja). Właściciel mieszkania zabronił koleżance z Polski przetłumaczyć z języka rosyjskiego ratownikom medycznym sytuację zdrowotną pokrzywdzonej.
Policja ponownie nie zareagowała, a po chwili siłą wyrzuciła koleżankę lokatorki z mieszkania. Zeznania ze strony poszkodowanej nie zostały spisane, a wynajmujący mieszkanie nie poniósł żadnych konsekwencji!
Dziś o 17:00 w Gdańsku, przy ulicy Sandomierskiej 13a, protestować będziemy przeciwko nielegalnej eksmisji uchodźczyni politycznej z Białorusi!
Stop nielegalnym eksmisjom!
Stop bezprawiu!