Dziękujemy wszystkim obecnym na panelu dyskusyjnym „Konflikt czy dialog” w Domu Sąsiedzkim w Pałacu, gdzie porozmawialiśmy o sposobach w jaki oddolne ruchy mogą wywierać wpływ na rzeczywistość wokół nich.
Szymon Andrzejewski z Pomorskiej Akcji Lokatorskiej przedstawił nam różne sposoby w jaki istniejące już w polskim prawie narzędzia, takie jak obywatelska inicjatywa uchwałodawcza, mogłyby zostać wzmocnione, by stać się rzeczywistymi metodami wpływu. Zwrócił też uwagę na konieczność zapoznawania się z planami ogólnymi gmin i brania udziału w ich konsultacjach na jak najwcześniejszych etapach.
Martyna Regent ze stowarzyszenia Sieć Obywatelska – Watchdog Polska opowiedziała o tym, w jaki sposób skorzystanie z prawa do informacji publicznej powoduje, że urzędnicy muszą zacząć zastanawiać się nad decyzjami i sposobem ich wykonywania, a także jak znajomość faktów, przepisów i zasad może pomóc w kontaktach z lokalnymi politykami. Wspomniała również o tym jak sieciowanie się i współpraca z innymi aktywistami i organizacjami może wzmocnić skuteczność podejmowanych działań.
Jędrzej Włodarczyk z Nowej Lewicy Gdańsk postawił tezę, że instytucjonalne możliwości deliberacji i dialogu z władzami zawsze są podporządkowane polityce, więc żeby móc je wykorzystać do zmiany, często trzeba uciekać się do wykreowania sytuacji konfliktowej, która może zainteresować media i opinię publiczną. Wówczas decydenci, dbający o swój wizerunek w oczach wyborców, są bardziej skłonni do ustępstw. Wspomniał też o tym, jak politycy samorządowi przejmują oddolne inicjatywy, by zyskać wizerunkowo. I że czasem warto to przełknąć i pozwolić im zabłyszczeć, żeby sprawa na której nam zależy została załatwiona.
Zofia Nocna z Trójmiejskiego Koła Młodych Inicjatywy Pracowniczej opowiedziała o tym, jak studenci organizując się i eskalując konflikt w obronie publicznych akademików w Poznaniu i Krakowie (gdzie doszło do okupacji domów studenckich „Jowita” i „Kamionka”) wywalczyli sobie możliwość dialogu z władzami uczelni, ponieważ wcześniej ich głosy były ignorowane. Wspomniała także o tym, że nawet początkowy sukces nie oznacza końca walki, ponieważ gdy ucichł szum medialny wokół okupacji, rektorzy zaczęli kombinować, jak złamać ustalenia ze studentami i represjonować tych, którzy zwracają na to uwagę.
Zgromadzona publiczność również chętnie brała udział w dyskusji. Poruszyliśmy m.in. sprawę miejskich pustostanów w Gdańsku, a także temat frustracji wynikającej z nieskuteczności istniejących metod dialogu pomiędzy samorządami i mieszkańcami.


Komentarze
Nie ma żadnych komentarzy do tego artykułu.
Dodaj komentarz